Matka z Licheńskiego Lasu
Wśród ciszy lasów, pośród polskich pól,
Zajaśniał obraz pełen światła i cnót.
Maryja przyszła z matczyną miłością,
By nieść nadzieję, pokój i radość.
Matko Licheńska, Bolesna Królowo,
Prowadź nas zawsze Chrystusową drogą.
Tyś jest nadzieją Polski wiernego ludu,
Źródłem pociechy pośród łez i trudów.
Żołnierz z bitewnych wrócił ciężkich dni,
Ocalił obraz, co w sercu mu lśnił.
Na leśnej sośnie zawiesił go z wiarą,
Oddając Maryi wdzięczność za swą chwałę.
Do skromnej sosny przychodzili wciąż
Ludzie z modlitwą i z ufnością wciąż.
Tam wielu chorych doznało pociechy,
A serca wracały do Boga z uśmiechem.
Pasterz Mikołaj ujrzał światło dnia,
Maryja do pokuty ludzi wzywa.
Do modlitwy, zgody i nawrócenia,
By Polska trwała wierna bez zwątpienia.
Wieść o cudownym obrazie szła w kraj,
Pielgrzymów prowadził Maryi święty znak.
Rosła modlitwa, rosła też nadzieja,
Bo Matka wiernych płaszczem swym osłania.
Dziś w Licheniu rozbrzmiewa wdzięczny śpiew,
Przed tronem Matki klęka Boży lud.
Niech każde serce z ufnością wyznaje:
Maryjo, prowadź nas do Syna swego!
Matko Licheńska, Bolesna Królowo,
Prowadź nas zawsze Chrystusową drogą.
Tyś jest nadzieją Polski wiernego ludu,
Źródłem pociechy pośród łez i trudów. Amen.
Wśród ciszy lasów, pośród polskich pól,
Zajaśniał obraz pełen światła i cnót.
Maryja przyszła z matczyną miłością,
By nieść nadzieję, pokój i radość.
Matko Licheńska, Bolesna Królowo,
Prowadź nas zawsze Chrystusową drogą.
Tyś jest nadzieją Polski wiernego ludu,
Źródłem pociechy pośród łez i trudów.
Żołnierz z bitewnych wrócił ciężkich dni,
Ocalił obraz, co w sercu mu lśnił.
Na leśnej sośnie zawiesił go z wiarą,
Oddając Maryi wdzięczność za swą chwałę.
Do skromnej sosny przychodzili wciąż
Ludzie z modlitwą i z ufnością wciąż.
Tam wielu chorych doznało pociechy,
A serca wracały do Boga z uśmiechem.
Pasterz Mikołaj ujrzał światło dnia,
Maryja do pokuty ludzi wzywa.
Do modlitwy, zgody i nawrócenia,
By Polska trwała wierna bez zwątpienia.
Wieść o cudownym obrazie szła w kraj,
Pielgrzymów prowadził Maryi święty znak.
Rosła modlitwa, rosła też nadzieja,
Bo Matka wiernych płaszczem swym osłania.
Dziś w Licheniu rozbrzmiewa wdzięczny śpiew,
Przed tronem Matki klęka Boży lud.
Niech każde serce z ufnością wyznaje:
Maryjo, prowadź nas do Syna swego!
Matko Licheńska, Bolesna Królowo,
Prowadź nas zawsze Chrystusową drogą.
Tyś jest nadzieją Polski wiernego ludu,
Źródłem pociechy pośród łez i trudów. Amen.
Ta pieśń nawiązuje do tradycji kultu Matki Bożej Licheńskiej: ocalenia obrazu przez żołnierza, umieszczenia go w lesie, objawień pasterzowi Mikołajowi Sikatce oraz rozwoju sanktuarium w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.
Komentarze
Prześlij komentarz