Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kocham to za mało

Kocham to za mało

Kocham to za mało Jak ta wątła gałąź Przed Tobą mamo Chylę się Chciałem dotknąć nieba Oderwać się od drzewa Teraz spadam mamo W dłonie Twe Spracowane jak poranek Po kolejnej nocy zarwanej Spracowane ale piękne Do dawania wyciągnięte Kocham to niewiele Co ma liść powiedzieć Drzewu – mamo Jestem z Ciebie Chciałem głośno szumieć Bo liść nie rozumie Że bez drzewa, mamo Nie istnieje Bez korzeni nie ma skrzydeł Choćbym wzleciał na wyżyny Choćbym wzbił się na sam szczyt Bez korzeni jestem nikt Bez korzeni nie ma skrzydeł Choćbym wzleciał na wyżyny Choćbym wzbił się na sam szczyt Bez Ciebie mamo jestem nikt